Pół-żartem, pół-serio, czyli przystanek Życie...
RSS
czwartek, 13 maja 2010
Łikend :-)

Nie znam nic bardziej inspirującego niż rozpoczynający się weekend :)

Planów sto. Czasu stos.

...A ile z planów tych w owym czasie zwykle wychodzi, to już inna sprawa;P Ale nie to się liczy :) Liczy się zamysł! Zamysł, pomysł, idea. I wszystko, co pomiędzy nimi pojawi się wiedzione tzw. spontanicznością :) Poczucie bezmiaru czasu (bo trzy dni - co to za miara?!), którego wypełnić można całą życia różnorodnością. No i dobrze, że "Historia języka polskiego" czeka na szczycie kolejki do mózgu. No i dobrze, że trzy prace są do napisania. No i dobrze, że książek kilka do poczytania (przeczytania?). Że płaszczyzn tematycznych kilka do zgłębienia. Myślowych jeszcze więcej. A ile nieb do przelecenia! :P Ile przestworzy, marzeń małych i dużych, chwilowych radości zmysłów, kadrów życia ujrzanych, dźwięków uchem wpuszczonych, przedmiotów dotkniętych, zapachów wwąchanych, smaków na języku, słów więcej jeszcze, tych smacznych i niesmacznych, prostych i trudnych w przyrządzeniu... Ile twarzy i głosów, serc serdecznych, oczu roześmianych, ile śmiechów głośnych, a ile milczących, ile dróg przedreptanych za dnia i po nocy, spacerów, rozmów; brzęku szklanek i tańców; szmerów, bajerów, wygibańców...

Weekend. Największa obietnica małego formatu.

Bierzcie i jedzcie z niego wszyscy!


You can dance you can jive
having the time of your life

 


22:39, evenementca
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 maja 2010
Polowanie na Kaczory

Oto dziś, w dniu majowym, acz słonecznie zmiennym, w mieście Poznań, nad tym, co zwie się Maltą, odbyło się polowanie na kaczory!

A oto dokument:

Foto by S.

Kaczor jest. Mission complete!

...Jakby ktoś miał wątpliwość w kwestii: kaczor/kaczka, istnieje i dokument, który i na takie pytania jest przygotowany... ;P

Oj, S., S.!

***************************

Każdemu tak owocnych polowań!

23:03, evenementca
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 10 maja 2010
W poszukiwaniu straconej intuicji

A tak bardziej konkretnie, to nie chce mi się już tam siedzieć. W tych wykładowych salach, ćwiczeniowych klitkach, które nie dość że już więcej niż -naście metrów w kwadracie nie mają, to jeszcze zawęża się je myślą o ścieżkach barierkami wręcz ogrodzonych, no murami z cegły pancernej chyba nieraz! Nawet nie wiedziałam, że taka istnieje :] Ale jeśli takich rzeczy mam się tam uczyć, to nie, nie, ja już nie chcę!

Uczyć się chcę. Życie studiować. I księgi również, owszem. Lecz sama. Sama. Sama.

Taka ze mnie Zosia-Samosia :P

...inni mówią, że Łosiak...


Człowiek sam najlepiej wie, kiedy, co i jak. Pierwotne instynkty, intuicją zwane, winny być pielęgnowane i kultywowane! Nie, nie chcę słuchać o Kantorze, gdy myśli moje siedzą już w kantorze i do Anglii lecą. Nie chcę arkuszy maturalnych rozgryzać po raz enty w życiu, kiedy w myślach życie już sobie urządzam. Tak, jak i nie chcę się bawić wtedy, kiedy czas po temu, lecz kiedy mam co świętować. Nie chcę rozmawiać, gdy okoliczności sprzyjają, lecz gdy ślina na język debatę na noc całą niesie... Nie chcę się kochać, gdy lokum puste, lecz gdy miłość mi oczy przesłania. Chcę śmiać się, gdy jest mi do śmiechu i płakać, kiedy łzy się cisną. Do tańca nie parkietu mi trzeba, lecz tego tylko, by z duszą ciało w rytm jeden pląsać chciało. Dumać chcę nie tylko, gdy ciszę mam wokół. Spacerować nie tylko wtedy, kiedy u stóp mam szlak.

 

W Stu latach samotności Rebeka sama wiedziała kiedy ze ścian zlizywać musi wapń.

Teraz tylko psy to wiedzą.

Człowieku! Gdzie Twoje instynkty?

 

I studiować chcę instynktownie. Wtedy, kiedy jest to dla mnie najlepsze i co jest najlepsze.

Nie chce mi się tam już siedzieć...


22:34, evenementca
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11